Blog
Skąd naprawdę biorą się problemy ze zrozumieniem matematyki?
Problemy z matematyką rzadko wynikają z braku zdolności. Częściej chodzi o schematy bez zrozumienia, brak kontekstu i chaos w sposobie pracy.
Wiele osób myśli, że problem z matematyką to kwestia braku zdolności. Pojawiają się wtedy zdania w stylu: „nie mam głowy do matematyki”, „nigdy tego nie rozumiałam” albo „zawsze miałem z tym problem”. Tylko że w praktyce bardzo rzadko o to chodzi. Z mojej perspektywy, po latach pracy z uczniami, problemy ze zrozumieniem matematyki mają zwykle inne źródło. I co ważne: można je uporządkować.
1. Za dużo wzorów, za mało sensu
Jedna z najczęstszych sytuacji wygląda tak: znasz wzór i potrafisz go nawet przepisać poprawnie, ale kiedy widzisz zadanie, nie wiesz, czy to właśnie ten moment, żeby go użyć. I zaczyna się zgadywanie. To nie jest problem z pamięcią, tylko z brakiem kontekstu. Jeśli nie wiesz, skąd bierze się wzór, co on tak naprawdę opisuje i w jakiej sytuacji działa, to każdy przykład wygląda trochę inaczej i trudno go rozpoznać.
2. Nauka „kroków” zamiast rozumienia
W szkole bardzo często uczysz się schematu: krok 1, krok 2, podstaw do wzoru, policz wynik. To działa, ale tylko wtedy, gdy zadanie jest bardzo podobne do tego z lekcji. Problem zaczyna się wtedy, gdy zmienia się kolejność danych, pojawia się inny kontekst albo trzeba połączyć dwa działy. I nagle nie wiadomo, od czego zacząć. To moment, w którym wiele osób myśli: „ja tego nie rozumiem”, a tak naprawdę po prostu przestał pasować wyuczony schemat.
3. Brak punktu zaczepienia
Bardzo częsty moment na zajęciach wygląda tak: patrzysz na zadanie i nic. Nie wiesz, co jest najważniejsze, co wykorzystać ani od czego zacząć. To nie zawsze oznacza brak wiedzy. Bardzo często oznacza brak sposobu wejścia w zadanie. Jeśli nie masz nawyku zadawania sobie prostych pytań, takich jak: co jest dane, czego szukam i co może łączyć te informacje, to każde zadanie wygląda jak nowy problem od zera.
4. Chaos zamiast struktury
Matematyka w szkole często pojawia się jako zbiór osobnych tematów: trochę równań, trochę funkcji, trochę geometrii, ale bez wyraźnego połączenia między nimi. W efekcie łatwo odnieść wrażenie, że wszystko jest osobne, każdy dział to zupełnie nowy świat i nic się ze sobą nie łączy. A bez tej struktury bardzo trudno o prawdziwe poczucie: „rozumiem, o co w tym chodzi”.
5. Presja i tempo
Na lekcji zwykle trzeba nadążyć, zapisać i od razu zrobić zadanie. Nie ma za dużo miejsca na zatrzymanie się i spokojne zrozumienie. W takiej sytuacji wiele osób robi to, co działa najszybciej: zapamiętuje gotowy sposób. Tylko że to działa krótkoterminowo. Potem na sprawdzianie pojawia się coś trochę innego, schemat przestaje pasować i znowu wraca poczucie chaosu.
Co z tym można zrobić?
Dobra wiadomość jest taka, że te problemy nie są trwałe. To nie jest coś, co albo masz, albo nie. To jest sposób pracy, który można zmienić. Największa zmiana pojawia się wtedy, gdy zaczynasz rozumieć, skąd coś się bierze, uczysz się patrzeć na zadanie zamiast tylko odtwarzać schemat i masz jasny sposób, jak w ogóle do niego podejść. Wtedy to, co wcześniej było chaosem, zaczyna się stopniowo układać.
Najważniejsze
Problemy z matematyką bardzo rzadko wynikają z braku zdolności. Najczęściej pojawiają się wtedy, gdy uczysz się schematów bez zrozumienia, a zadania zaczynają wyglądać inaczej niż przykłady. Kiedy zaczynasz widzieć sens, zależności i strukturę, matematyka przestaje być zgadywaniem.
Czujesz że ten artykuł jest o Tobie? Zapisz się na bezpłatną konsultację, bez zobowiązań.
Darmowa konsultacja