Zdarza się, że uczeń potrafi przepisać rozwiązanie z lekcji, czasem nawet rozumie je w danym momencie, a później zatrzymuje się przy podobnym przykładzie i nie wie, od czego zacząć.
Nie zaczynam od pytania, czego uczeń „powinien już umieć”. Zaczynam od tego, jak patrzy na zadanie i w którym miejscu urywa się jego tok myślenia.
