Wróć do bloga

Blog

4 min czytania

Skąd naprawdę biorą się problemy ze zrozumieniem matematyki?

Problemy ze zrozumieniem matematyki często zaczynają się wtedy, gdy uczeń zna przykład, ale nie wie, jak ruszyć z podobnym zadaniem. Zobacz, skąd bierze się ten chaos i jak można go uporządkować krok po kroku.

„Ja po prostu nie mam głowy do matematyki” — bardzo często słyszę podobne zdanie od uczniów.

A potem zaczynamy rozwiązywać zadanie i okazuje się, że problem nie leży w braku zdolności. Uczeń zna wzór, rozumie przykład z lekcji, ale przy podobnym zadaniu nie wie, od czego zacząć.

I właśnie ten moment jest najważniejszy. Bo problemy ze zrozumieniem matematyki bardzo często nie wynikają z tego, że ktoś „się nie nadaje”. Czasem trzeba po prostu inaczej zobaczyć, gdzie gubi się tok myślenia — i od tego zacząć porządkowanie.

1. Znasz wzory, ale nie wiesz, kiedy ich użyć?

Jedna z najczęstszych sytuacji wygląda tak: znasz wzór i potrafisz go nawet przepisać poprawnie, ale kiedy widzisz zadanie, nie wiesz, czy to właśnie ten moment, żeby go użyć. I zaczyna się zgadywanie.

To nie jest problem z pamięcią, tylko z brakiem kontekstu. Jeśli nie wiesz, skąd bierze się wzór, co on tak naprawdę opisuje i w jakiej sytuacji działa, to każdy przykład wygląda trochę inaczej i trudno go rozpoznać.

Przykład? Uczeń może znać wzór na deltę, ale nie rozpoznawać, że zadanie prowadzi do równania kwadratowego. Może znać wzór na pole trójkąta, ale nie wiedzieć, które dane z treści zadania są naprawdę potrzebne.

Wtedy problemem nie jest sam wzór. Problemem jest rozpoznanie sytuacji.

2. Rozumiesz przykład, ale nie umiesz zrobić zadania samodzielnie?

W szkole bardzo często uczysz się schematu: krok 1, krok 2, podstaw do wzoru, policz wynik. To działa, ale tylko wtedy, gdy zadanie jest bardzo podobne do tego z lekcji.

Problem zaczyna się wtedy, gdy zmienia się kolejność danych, pojawia się inny kontekst albo trzeba połączyć dwa działy. I nagle nie wiadomo, od czego zacząć.

To moment, w którym wiele osób myśli: „ja tego nie rozumiem”, a tak naprawdę po prostu przestał pasować wyuczony schemat.

3. Nie wiesz, od czego zacząć zadanie?

Bardzo częsty moment na zajęciach wygląda tak: patrzysz na zadanie i nic. Nie wiesz, co jest najważniejsze, co wykorzystać ani od czego zacząć.

To nie zawsze oznacza brak wiedzy. Bardzo często oznacza brak sposobu wejścia w zadanie.

Jeśli nie masz nawyku zadawania sobie prostych pytań, takich jak: co jest dane, czego szukam i co może łączyć te informacje, to każde zadanie wygląda jak nowy problem od zera.

4. Matematyka wydaje się chaosem, gdy nie widzisz połączeń

Matematyka w szkole często pojawia się jako zbiór osobnych tematów: trochę równań, trochę funkcji, trochę geometrii, ale bez wyraźnego połączenia między nimi.

W efekcie łatwo odnieść wrażenie, że wszystko jest osobne, każdy dział to zupełnie nowy świat i nic się ze sobą nie łączy.

A bez tej struktury bardzo trudno o prawdziwe poczucie: „rozumiem, o co w tym chodzi”.

5. Presja sprawia, że uczysz się na pamięć zamiast rozumieć

Na lekcji zwykle trzeba nadążyć, zapisać i od razu zrobić zadanie. Nie ma za dużo miejsca na zatrzymanie się i spokojne zrozumienie.

W takiej sytuacji wiele osób robi to, co działa najszybciej: zapamiętuje gotowy sposób. Tylko że to działa krótkoterminowo.

Potem na sprawdzianie pojawia się coś trochę innego, schemat przestaje pasować i znowu wraca poczucie chaosu.

Co z tym można zrobić?

Dobra wiadomość jest taka, że te problemy nie są trwałe. To nie jest coś, co albo masz, albo nie. To sposób pracy, który można zmienić.

Najczęściej warto zacząć od bardzo prostych rzeczy:

  • zatrzymania się przy treści zadania,
  • nazwania, co jest dane i czego szukamy,
  • sprawdzenia, czy problem jest w rachunkach, wzorze, metodzie czy rozumieniu polecenia,
  • zrobienia jednego podobnego przykładu z coraz mniejszą pomocą.

Wtedy matematyka przestaje być zgadywaniem. Zaczyna być procesem, przez który można przejść krok po kroku.

Najważniejsze

Problemy ze zrozumieniem matematyki bardzo rzadko wynikają z braku zdolności. Najczęściej pojawiają się wtedy, gdy uczysz się schematów bez zrozumienia, a zadania zaczynają wyglądać inaczej niż przykłady.

Kiedy zaczynasz widzieć sens, zależności i strukturę, matematyka robi się bardziej uporządkowana i mniej stresująca.

Jeśli problemy ze zrozumieniem matematyki zaczynają wpływać na sprawdziany, maturę albo codzienną naukę, warto najpierw sprawdzić, gdzie dokładnie pojawia się blokada.

Jeśli czytasz to jako rodzic

Gdy dziecko mówi „nie umiem matematyki”, łatwo pomyśleć, że trzeba po prostu więcej ćwiczyć. Czasem to prawda, ale często najpierw trzeba sprawdzić, gdzie dokładnie pojawia się blokada.

Czy problem jest w podstawach? W rozumieniu treści? W wyborze metody? A może w stresie i braku pewności?

Dopiero kiedy to zobaczymy, można sensownie zaplanować dalszą naukę.

Czujesz, że ten artykuł jest o Tobie albo o Twoim dziecku? Zacznijmy od spokojnej, bezpłatnej pierwszej rozmowy. Bez oceniania i bez zobowiązań. Po prostu sprawdzimy, gdzie pojawia się trudność i od czego warto zacząć.

Umów pierwszą rozmowę